To dość powszechna obserwacja, że w inny sposób zapamiętujemy zdarzenia z własnego życia, a inaczej fakty i znaczenia. Wspomnienie ma zwykle kontekst: gdzie byliśmy, co widzieliśmy, jak przebiegała sytuacja. Wiedza semantyczna to informacje bardziej „oderwane” od okoliczności: znaczenia słów, rozpoznawanie obiektów, fakty o świecie. W praktyce często traktuje się to jako dwa wyraźnie rozdzielone rodzaje pamięci, a czasem wręcz jako dwa odrębne mechanizmy w mózgu. Badacze postanowili sprawdzić, czy ten podział rzeczywiście jest zauważalny wtedy, gdy mózg próbuje skutecznie odtwarzać informacje znajdujące się w pamięci.
Naukowcy zaprojektowali eksperyment tak, by porównanie dawało jak najbardziej rzetelne rezultaty. Wcześniejsze prace często zestawiały ze sobą zadania, które różniły się jednocześnie materiałem, stopniem trudności, rodzajem wskazówek i sposobem odpowiedzi. Wtedy trudno stwierdzić, czy różnice w mózgu wynikają z typu pamięci, czy po prostu z tego, że badamy dwie inne czynności. Tym razem użyto dwóch bardzo podobnych zadań przypominania, które różniły się głównie źródłem informacji. W badaniu wzięło udział czterdziestu uczestników. Materiałem były pary skojarzeń między logo a nazwą marki. W jednej części zadania badani korzystali z wiedzy, którą już posiadali: widzieli znane logo i mieli przywołać właściwą nazwę. W drugiej części uczyli się nowych par logo–nazwa w trakcie eksperymentu, a następnie musieli je odtworzyć. Mechanika była więc podobna w obu przypadkach: bodziec pojawiał się na ekranie, a uczestnicy mieli przypomnieć sobie poprawne skojarzenie. Różnica polegała na tym, czy informacja była utrwalona wcześniej czy została opanowana dopiero przed chwilą. Podczas przypominania rejestrowano aktywność mózgu metodą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Jest to technika obrazowania, która pośrednio pokazuje pracę mózgu na podstawie zmian w przepływie i utlenowaniu krwi w aktywnych obszarach. Dzięki temu można porównać, czy w dwóch typach przypominania uruchamiają się inne sieci mózgowe, czy też mózg działa podobnie.
Analiza wykazała, że przy udanym przypominaniu bynajmniej nie pojawia się wyraźny podział na dwa odmienne wzorce aktywacji. Aktywność mózgowa uczestników wyglądałą podobnie – zarówno w sytuacji gdy uczestnicy poprawnie odtwarzali skojarzenia oparte na dawnej wiedzy, jak i wtedy gdy odwoływali się do świeżo wyuczonych skojarzeń. Badacze sprawdzali zarówno z góry określone sieci mózgowe, które często łączy się z różnymi typami pamięci, jak i wzorce wyłaniające się bezpośrednio z danych. W obu podejściach wniosek był zbliżony: jeśli zadania są porównywalne, trudno wskazać jednoznaczne, różnice, które potwierdzałyby tezę o odrębnych mechanizmach wydobywania informacji z pamięci. To nie oznacza, że wspomnienia i fakty są tym samym. Różnią się treścią, sposobem doświadczania i podatnością na zniekształcenia. Wyniki sugerują jednak, że mózg może korzystać ze wspólnego zestawu procesów, gdy ma skutecznie odtworzyć informację, niezależnie od tego, czy jest ona świeżo nabyta, czy utrwalona od dawna. W takim ujęciu podział na pamięć epizodyczną i semantyczną opisuje raczej rodzaj materiału, z którego korzystamy, a nie dwa całkowicie rozdzielone „tryby” przypominania.
Znaczenie takiego wniosku wykracza poza rozważania teoretyczne. W neurologii i neuropsychologii zaburzenia pamięci rzadko dotyczą jednej wąskiej funkcji. W chorobie Alzheimera i innych otępieniach pacjenci tracą sprawność w uczeniu się nowych informacji, ale także mają trudności z korzystaniem z wiedzy, która wcześniej była ugruntowana w ich pamięci. Jeśli mechanizmy przypominania opierają się na podobnych mechanizmów, wtedy zaburzenia mogą wynikać z rozregulowania współpracy sieci mózgowych, a nie tylko z „awarii” jednej szufladki. Taki sposób myślenia może wspierać rozwój testów poznawczych i strategii rehabilitacji, które wzmacniają proces przypominania jako całość, zamiast skupiać się wyłącznie na jednym typie treści.