Robot jako towarzysz człowieka? Jak kształtują się ludzkie relacje z maszyną

Badacze sprawdzili, jak zmienia się relacja człowieka z robotem, który próbuje okazywać empatię nie tylko słowami, ale również poprzez sztukę. W trzech kolejnych spotkaniach uczestnicy stopniowo tracili poczucie „więzi” i wrażenie, że robot naprawdę stara się współodczuwać. Jednocześnie pojawiało się przekonanie, że robot jest bardziej spersonalizowanym rozmówcą. Najlepsze efekty pojawiały się wtedy, gdy rozmowa i muzyka działały razem, a nie osobno.

Samotności nie można sprowadzać jedynie do stanu dyskomfortu psychicznego. Jest to o wiele bardziej złożone zjawisko. Stanowi czynnik ryzyka pogorszenia zdrowia psychicznego, spadku dobrostanu, a w dłuższej perspektywie także gorszego funkcjonowania poznawczego. Nic dziwnego, że badacze coraz częściej testują rozwiązania z pogranicza technologii i psychologii: systemy, które nie tyle „leczą”, co pomagają człowiekowi przetrwać trudniejszy czas, uzupełniając w codziennym kontakcie z drugim człowiekiem. Problem polega na tym, że rozmowa z maszyną zwykle szybko przestaje robić wrażenie. Po pierwszych zachwytach nad zdolnościami komputera często pojawia się rutyna, a wraz z nią poczucie sztuczności. Właśnie dlatego zespół badaczy z Hong Kong Polytechnic University i The Chinese University of Hong Kong postanowił zweryfikować pewne przypuszczenia: czy robot zyska na „emocjonalnej wiarygodności”, jeśli do empatycznej rozmowy dołoży się muzykę? W badaniu wykorzystano ekranową wersję robota NAO, który w trakcie rozmowy udzielał empatycznych odpowiedzi, a czasem odtwarzał muzykę jako gest wsparcia. Kluczowe było to, że nie chodziło o jednorazowe wrażenie, lecz o to, jak odbiór robota zmienia się przy kolejnych spotkaniach, gdy efekt nowości znika.

Uczestnicy brali udział w trzech sesjach interakcji. W każdej z nich robot mógł działać w jednym z wariantów: prowadzić empatyczną rozmowę, grać muzykę albo łączyć obie te aktywności. Wynik świadczą o tym, że kiedy robot ograniczał się do jednej z nich – tylko albo tylko odtwarzał muzykę, ludzie częściej czuli rozczarowanie jego możliwościami, co było widoczne w bardziej negatywnych ocenach emocjonalnych. Natomiast gdy rozmowa i muzyka występowały razem, efekt był silniejszy. Uczestnicy częściej mieli poczucie, że robot rozumie ich stan i że kontakt z nim jest cieplejszy. Najciekawsze okazało się jednak to, co działo się w czasie badania. Naukowcy zauważyli, że początkowa skłonność do „wiązania się” z robotem i przypisywania mu empatii stopniowo słabła. To ważna obserwacja, bo wiele projektów kończy się na entuzjastycznych wynikach z pierwszego kontaktu, które w praktyce szybko się wypalają. W tym badaniu pojawił się jednak równoległy, mniej oczywisty trend: z czasem robot zaczynał być odbierany jako bardziej indywidualny rozmówca i bardziej przydatny w sensie społecznym. Tak jakby człowiek przestawał idealizować jego empatię, ale jednocześnie oswajał go jako stały element otoczenia, z którym można funkcjonować.

Wyniki sugerują jeszcze jedną rzecz istotną dla projektowania wsparcia psychologicznego przy użyciu SI. U osób najbardziej samotnych na początku większe znaczenie miała sama obecność robota niż to, czy jego zachowanie było szczególnie „empatyczne”. To może brzmieć banalnie, ale w praktyce pokazuje, że na starcie często liczy się samo poczucie towarzyszenia i bezpiecznej interakcji, a dopiero później kluczową rolę odgrywają jakość i charakter reakcji. Z czasem rosną oczekiwania dotyczące sensu rozmowy, dopasowania i autentyczności. Jeśli robot ma realnie wspierać człowieka przez tygodnie czy miesiące, musi się zmieniać: dobierać muzykę do sytuacji, modyfikować styl rozmowy, uczyć się preferencji, a także reagować na znudzenie i powtarzalność. Innymi słowy, empatia w technologii nie polega wyłącznie na tym, co system mówi, ale na tym, czy potrafi utrzymać trafność i świeżość wsparcia w dłuższym horyzoncie. Być może dla niektórych jest to smutna perspektywa. Może być tak, że ukojenia w samotności ludzie będą szukać w kontakcie z maszynami. Jednocześnie wyniki tych badań pokazują, że teraz jak nigdy do tej pory potrzebujemy siebie nawzajem. Warto pielęgnować znajomości i dbać o najbliższych, bo nawet najdoskonalsza maszyna nie jest w stanie zastąpić kontaktu z żywym, w pełni autonomicznym człowiekiem.

Bibliografia

Huang, I. S., Hoorn, J. F., A Talking Musical Robot over Multiple Interactions: After Bonding and Empathy Fade, Relevance and Realism Arise, ACM Transactions on Human-Robot Interaction (2025)

Udostępnij:
Facebook
Twitter
LinkedIn

Ostatnie wpisy:

polecane wpisy:

Wpływ pornografii na młodzież

Pornografia i awaria rzeczywistości Pornografia jest dziś na wyciągnięcie ręki – zawsze, wszędzie, keine grenzen. Kiedyś, żeby zobaczyć gołą babę, trzeba było wykazać się jakąkolwiek kreatywnością: albo dorwać zakazany magazyn...

Archiwum:

Wesprzyj nas, jeśli uważasz, że robimy dobrą robotę!

Nieustannie pracujemy nad tym, żeby dostępne u nas treści były jak najlepszej jakości. Nasi czytelnicy mają w pełni darmowy dostęp do ponad 300 artykułów encyklopedycznych oraz ponad 700 tekstów blogowych. Przygotowanie tych materiałów wymaga jednak od nas dużo zaangażowania oraz pracy. Dlatego też jesteśmy wdzięczni za każde wsparcie członków naszej społeczności, ponieważ to dzięki Wam możemy się rozwijać i upowszechniać rzetelne informacje.

Przekaż wsparcie dla NeuroExpert.