Tribulus terrestris to roślina lecznica pochodząca z południowej Azji. Od tysiącleci wykorzystywana jest w tradycyjnej medycynie chińskiej oraz ajurwedyjskiej jako suplement diety wzmacniający organizm, działający moczopędnie, a także jako silny afrodyzjak.
buzdyganek naziemny funkcjonuje w literaturze naukowej, medycynie tradycyjnej oraz obrocie suplementacyjnym pod wieloma nazwami wywodzącymi się z różnych języków i tradycji kulturowych. Poniżej zestawiono kluczowe określenia stosowane w poszczególnych kontekstach.
Buzdyganek naziemny pochodzi z południowych obszarów Azji – z Indii, Chin, Japonii oraz Korei. Uprawiany jest także na Saharze, w południowej części Europy i w ciepłych rejonach Ameryki. Buzdyganek to roślina wieloletnia posiadająca żółte kwiaty. Preferuje miejsca suche i ciepłe. Do celów leczniczych wykorzystuje się głównie owoce. Są one małe, zielone i posiadają grube kolce. Czasami używa się także korzeni.
Od tysiącleci T. terrestris jest wykorzystywany w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej głównie jako suplement diety o działaniu wzmacniającym, moczopędnym oraz jako silny afrodyzjak. W Europie stosowano go w celu obniżenia ciśnienia krwi, leczenia bólów głowy, zaburzeń nerwowych, zaparć oraz stymulacji centralnego systemu nerwowego. Współczesne badania naukowe potwierdziły dużą część obserwacji i intuicji zielarzy sprzed wieków.
Buzdyganek został popularnym suplementem diety w latach 90. XX wieku. W tamtych czasach bułgarska reprezentacja w podnoszeniu ciężarów zdobyła na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu 6 medali (4 złote). Wygrane te stały się głównym tematem zachodnich pras. Dziennikarze próbowali ustalić w jaki sposób zawodnikom z Bułgarii udało się osiągnąć takie wyniki. W końcu sportowcy zdradzili swój sekret: suplementowali buzdyganek, czyli roślinę, która znacznie podnosi poziom hormonów anabolicznych (głównie testosteronu), a tym samym polepsza kondycję fizyczną oraz zwiększa wytrzymałość.
Gdy informacja ta została upubliczniona, Tribulus terrestris został gwiazdą wśród suplementów. Ówcześni kulturyści byli przekonani, że przyjmowanie preparatów opartych na tej roślinie pozwoli im upodobnić się do Schwarzeneggera. Grupą docelową okazali się także mężczyźni borykający się z problemami natury seksualnej. Wzrost testosteronu skutkował poprawą libido.
Najważniejszymi składnikami aktywnymi obecnymi w buzdyganku są saponiny sterydowe, do których należą: trybulozyna, trybulozyd, teresterozyd, F-gitonina, dioscyna, terestrozyny A-E, F-K, a także diosgenina, diosgina, gitogenina, herman, hermin, hecogenin, protodioscyna oraz ruskogenina. Ponadto ziele buzdyganek zawiera flawonoidy (astragalina, kemferol, rutyna, kwercetyna) i fitosterole (kampesterol, daukosterol, stigmasterol, ꞵ-sitosterol). Znaleźć tu można również fenolokwasy (kwas chlorogenowy), aminokwasy (kwas glutaminowy i asparaginowy), lignamidy, alkaloidy, witamina C, cukry, tłuszcze, włókno, żelazo, szczawiany, potas, białko i wapń.
Najważniejszymi substancjami aktywnymi w buzdyganku naziemnym są saponiny. Związki te stymulują hormon luteinizujący, który odpowiada za produkcję testosteronu. Jest on nazywany hormonem męskości. W efekcie suplementacja tej rośliny podnosi sprawność seksualną (funkcja prolibidalna). Wzrost testosteronu prowadzi także do przyrostu masy mięśniowej oraz do poprawy kondycji fizycznej. Tribulus wykazuje również działanie kardioprotekcyjne i stymuluje ciśnienie krwi. Często także zaliczany jest do grupy roślin o właściwościach adaptogennych – działa antystresowo i antydepresyjnie.
Zawarte w Tribulus terrestris składniki aktywne wykazują działanie antydepresyjne. Potwierdzają to badania na szczurach, które stymulowano różnymi czynnikami stresowymi. W związku z tym roślinę często określa się jako środek o właściwościach adaptogennych. Jednak aby uzyskać taki efekt, wymagana jest dość duża dawka rzędu 750 mg/kg masy ciała.
Przeprowadzono eksperyment na myszach, polegający na mierzeniu poziomu odczuwanego bólu przez osobniki stymulowane czynnikami chemicznymi oraz termicznymi. Myszy podzielono na 3 grupy: placebo, grupa, której podawano morfinę i ta przyjmująca Tribulus. Najmniejszą reakcję na ból obserwowano u osobników z trzeciej grupy. W związku z tym buzdyganek wydaje się być skutecznym lekiem znieczulającym. Potrzeba jednakże kolejnych badań, aby potwierdzić, że jego działanie jest na pewno silniejsze niż leków referencyjnych. Nie poznano także dokładnego mechanizmu działania w tym przypadku. Pewne jest natomiast to, że składniki aktywne Tribulus nie oddziałują na receptory opioidowe.
Zawarte w buzdyganku saponiny (głównie trybulozyna) obniżają ryzyko wystąpienia zawału serca w przypadku niedokrwienia i reperfuzji. Ten związek aktywny pobudza działanie białkowej kinazy Cε, a dzięki temu może chronić komórki sercowe przed ich apoptozą.
Substancje aktywne obecne w buzdyganku wpływają na regulację ciśnienia krwi. Działają jako inhibitor acetylocholinesterazy, czyli enzymu katalizującego rozkład acetylocholiny i dzięki temu obniżają ciśnienie krwi. Redukcja ciśnienia jest także spowodowana tym, że Tribulus działa jako diuretyk. Spadek ten jest więc spowodowany wzrostem produkcji moczu.
U ludzi z nadciśnieniem otrzymujących 3 g owoców dziennie lub ich ekstrakt wodny przez cztery tygodnie zauważono znaczną redukcję częstości akcji serca.
Czterotygodniowa suplementacja buzdyganka w dawce 3 g owoców dziennie prowadzi do ok. 10% redukcji poziomu cholesterolu. Oznacza to, że stosowanie buzdyganka eliminuje ryzyko powstania miażdżycy.
Saponiny obecne w buzdyganku naziemnym wpływają na zwiększenie poziomu testosteronu, czyli hormonu odpowiedzialnego m.in. za wzrost mięśni i ich siłę. W celu potwierdzenia tego faktu przeprowadzono w 1985 roku eksperyment. Podjęli się go naukowcy z grupy badawczej dr Milanova z Bułgarii. W doświadczeniu uczestniczyło 8 mężczyzn oraz 8 kobiet. Podawano im 40% wyciąg z buzdyganka w ilości 200 ml 3 razy dziennie. W grupie osób, w której poziom testosteronu początkowo był znacznie niższy niż przeciętnie (kobiety) zaobserwowano jego gwałtowny wzrost. Natomiast u osób, których poziom testosteronu znajdował się na normalnym poziomie (zdrowi mężczyźni) nie zaobserwowano znaczących zmian.
Oznacza to, że stosowanie buzdyganka ma sens w przypadku osób cierpiących na zespół niedoboru testosteronu (TDS; Testosterone Deficiency Syndrom). W sytuacji takiej mężczyźni mają obniżone libido, a także zauważają dość częste problemy podczas wzwodu. Pojawiają się także zachowania agresywne związane zarówno ze sferą fizyczną, jak i werbalną. Pomimo wykonywanych ćwiczeń, przy niedoborze tego hormonu, obserwuje się zaledwie znikomy przyrost masy mięśniowej. Zastosowanie buzdyganka niweluje większość oznak choroby TDS.
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.