Dlaczego lubimy okrągłe liczby?

Dlaczego lubimy okrągłe liczby?

15 sierpnia, 2023
Czas czytania:
5 MIN
Udostępnij:

Pracę planujemy zaczynać i kończyć o pełnych godzinach, najhuczniej świętujemy jubileuszowe rocznice i urodziny, nagrodę często otrzymujemy jako tysięczny klient, a wyznaczając dzienny cel aktywności chcemy przejść 10 000 kroków, nie 9999. Bez względu na to, czy lubimy matematykę, nasz mózg pewne liczby lubi bardziej niż inne. Dlaczego wolimy “okrągłe sumy”?

Niektórzy przypisują im specjalne, mistyczne właściwości, inni wykorzystują ich potencjał raczej instrumentalnie, jeszcze inni wolą trzymać się od nich z daleka. Jednak liczby otaczają nas wszystkich – opisują nasze życie odmierzając godziny, lata, odległości czy pieniądze… Nasz mózg obcuje z nimi codzienne, jednak nie wszystkie traktuje tak samo. Wykazuje bowiem wyraźną inklinację względem liczb okrągłych, określaną przez naukowców jako round number bias – efekt okrągłych liczb. Choć preferowanie pewnych liczb może wydawać się mało istotną kwestią, wpływa na nasze funkcjonowanie bardziej, niż zdajemy sobie sprawę.

„Liczby mają własny język” zauważa dr Gauray Jain z Rensselaer Polytechnic Institute w Nowym Jorku. „Ludzie myślą, że służą one jedynie do przekazywania ilościowych informacji, jednak często niosą ze sobą również informacje dotyczące szeroko pojętej jakości.”

W swoich badaniach, prof. Devin Pope i prof. Uri Simonsohn z Uniwersytetu Pensylwanii ujawnili motywacyjną funkcję liczb okrągłych. Sportowcy i uczniowie biorący udział w eksperymentach zdecydowanie chętniej poprawiali swoje wyniki, kiedy plasowały się one tuż pod rezultatem wyznaczonym przez okrągłą liczbę. Zdobywając 1090 punktów, większość studentów podejmowała próbę osiągnięcia poprzeczki 1100 punktów, a gracze znający sumę swoich uderzeń w danym sezonie wkładali więcej wysiłku w kolejne gry, jeśli ich wynik zbliżał się do okrągłej liczby. Co popychało uczestników badania do dalszych starań? Niektórzy badacze wskazują na możliwość jednoczesnego działania dwóch procesów. Z jednej strony, osiągając wynik nieznacznie niższy niż liczba okrągła, wyznaczona przez nią poprzeczka wydaje nam się w zasięgu ręki – w końcu tak niewiele brakowało. Z drugiej strony, sam wynik „niepełny” może stanowić swego rodzaju bodziec awersyjny. Osiągając 97% zastanawiamy się, „dlaczego nie 100%?”, porównując swoje osiągnięcia z wymarzonym, pełnym ideałem i odczuwamy niedosyt. Z drugiej strony – jeśli tylko nieznacznie przekroczymy pełną liczbę, zjawisko to może skłaniać nawet do celowego obniżania pewnych wyników tak, aby osiągnęły okrągłą wartość.

“Szczepionka o skuteczności 91,27% może brzmieć dla nas mniej przekonująco niż szczepionka o skuteczności 90%. Tę pierwszą będziemy postrzegać jako porażkę, która nie osiągnęła ideału 100%. Z kolei druga nie skłania naszego umysłu do dalszych porównań, mimo, że jej skuteczność jest obiektywnie niższa” tłumaczy dr Jain.

Zdaje się zatem, że dla naszego mózgu liczby okrągłe postrzegane są w pewnym sensie jako bardziej „samodzielne” – ich odbiór jest prosty i przyjemny, nie prowokuje dodatkowych operacji, w tym porównywania do innych, mniejszych lub większych wartości. Wytłumaczenie to przywodzi na myśl znany psychologii mechanizm – oszczędność poznawczą.

Bez względu na porę dnia czy wykonywaną czynność, do naszego mózgu docierają niezliczone ilości przeplatających się i nakładających na siebie, powtarzających się i zupełnie nowych bodźców. Skrupulatne przeanalizowanie każdego z nich jest niemożliwe. Aby skutecznie poradzić sobie z nadmiarem informacji, a przy tym funkcjonować szybko i sprawnie, nasz umysł stosuje pewne uproszczenia. Ucząc się na podstawie odbieranych informacji, tworzymy schematy i reguły wykorzystywane później do interpretacji kolejnych bodźców. Choć taktyka ta może prowadzić do błędów poznawczych – w tym do nietrafnych ocen, zniekształceń postrzeganej rzeczywistości czy ignorowania ważnych informacji – bywa ona również skuteczna. Żyjąc w grupie społecznej, jesteśmy nieustannie bombardowani informacjami. Opierając się na omawianych uproszczeniach, mózg nie marnuje zatem energii na wielokrotne przetwarzanie tego samego, często powtarzalnego bodźca niosącego zwykle podobne znaczenie. Oszczędność poznawcza rozwinęła się przecież jako zdolność ewolucyjna pomagająca nam przetrwać w chaosie informacyjnym, zachowując przynajmniej część energii, którą oszczędnie dysponuje nasz mózg. Jednak bardziej złożone bodźce wymagają dokładnej i czasochłonnej analizy, a co za tym idzie, „zmarnowania” większej ilości energii.

Jak oszczędność poznawcza wpływa na naszą sympatię do liczb okrągłych? Przetworzenie liczby nieokrągłej zwyczajnie kosztuje nas więcej energii, podczas gdy liczba okrągła sprawia, że czujemy się komfortowo – jest łatwa w odbiorze, a wykonywane na niej operacje mają charakter schematyczny. Nic więc dziwnego, że mózg niechętnie analizuje wymagające wysiłku liczby nieokrągłe. To, że wolimy liczby okrągłe ma wiele pozytywnych skutków.

Badania prowadzone przez zespół dr Katie Ketling z Saint Louis University pokazały, że jesteśmy bardziej skłonni do złożenia darowizny na cel charytatywny, jeśli odbywa się ona w ramach „wyrównania” rachunku do okrągłej sumy, niż jeśli tę samą różnicę mielibyśmy przekazać niezależnie od dokonywanej płatności. Autorzy wskazują, że zaokrąglenie sumy niweluje ból, który w innej sytuacji towarzyszyłby wydaniu pieniędzy.

Bez względu na dokładny mechanizm stojący za naszymi preferencjami, to właśnie okrągłe liczby postrzegamy jako kamienie milowe i okazje godne świętowania, nawet kiedy nie ma ku temu wyraźnych powodów. Rok 2000 nie odznaczał się przecież niczym szczególnym w porównaniu z 1999, nie ma też większej różnicy między 49. a 50. rocznicą ślubu. 10000 zrobionych dziennie kroków nie przyniesie większych korzyści zdrowotnych niż 9999. Być może ludzka potrzeba domknięcia ujawnia się również w naszej relacji z liczbami. Liczby okrągłe są dla nas wyrazem pełni, wyznacznikiem zamknięcia pewnego cyklu czy osiągnięcia celu. Dlaczego? Choć jeszcze tego nie rozumiemy, możemy być w niemalże 100% pewni – wolimy liczby okrągłe.

Informacja o autorze

Autor wpisu
Małgorzata Juraś-Darowny

Małgorzata ukończyła studia magisterskie na kierunku psychologia na Uniwersytecie Łódzkim, gdzie kontynuuje naukę w ramach studiów doktoranckich. Doświadczenie zdobywała między innymi na Oddziale Neurologii WZZOZ Centrum Leczenia Chorób Płuc i Rehabilitacji w Łodzi i w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Naukowo zajmuje się tematyką związaną z neuroafektywnymi systemami emocjonalnymi, chronotypem i rytmami okołodobowymi, neuropsychologią oraz wszystkimi innymi interesującymi kwestiami, na które tylko wystarcza jej mocy przerobowych. Te z kolei stara się sprawiedliwie rozdzielać pomiędzy działalność naukową, praktykę psychologiczną i rodzinę, w tym niedawno adoptowanego pieska – Kafkę.

  1. Kelting K., Robinson S., Lutz, R.J. Would You Like to Round Up and Donate the Difference? Roundup Requests Reduce the Perceived Pain of Donating. Journal of Consumer Psychology, 2019
  2. Jain G., Gaeth G., Nayakankuppam D., Levin I. Revisiting attribute framing: The impact of number roundedness on framing. Organizational Behavior and Human Decision Processes, 2020
  3. Pope D., Simonohn U. Round Numbers as Goals: Evidence From Baseball, SAT Takers, and the Lab, Psychological Science, 2011

Ostatnie wpisy

Dodaj komentarz