Niektóre rzeczy można powtarzać do znudzenia. Tak jak to, że podstawą dobrego samopoczucia jest zdrowa, zbilansowana dieta połączona z aktywnością fizyczną. Ale jak to właściwie jest? Czy spożywanie dużej ilości owoców i warzyw (co jest wyznacznikiem zdrowej diety) i regularne ćwiczenia rzeczywiście zapewniają dobry nastrój, czy też może jest odwrotnie – szczęśliwi ludzie zdrowiej jedzą i więcej się ruszają? Naukowcy z University of Kent postanowili raz na zawsze położyć kres tym wątpliwościom.

Zespół przeanalizował wiele opracowań dotyczących tego, czym właściwie jest szczęście, czy też dobrostan jednostki. Wzięli pod uwagę nawet nauki Epikura, który analizował związek między konsumpcją a szczęściem. Ten grecki filozof żyjący na przełomie IV i III wieku p.n.e. głosił, iż najważniejszym celem jest przyjemność i to do niej trzeba dążyć, unikać zaś należy bólu, jako przeciwieństwa przyjemności. Środki prowadzące do osiągnięcia przyjemności muszą jednak być wybierane rozważnie. Skoro bowiem należy unikać bólu, to należy również unikać takich przyjemności, które na dłuższą metę do niego właśnie prowadzą. Arystoteles rozwinął ten pogląd, wskazując drugi warunek szczęścia – poczucie celu.

Oczywiście, wielu współczesnych autorów również rozważa różnice między przyjemnością napędzaną przez konsumpcję a długoterminowym dobrostanem. Wyniki badań naukowych wskazują na istotną rolę różnych części mózgu, które można przyporządkować do “systemu afektywnego” i “systemu deliberatywnego”. Pierwszy z nich, w którego skład wchodzi układ limbiczny, opiera się na emocjach związanych bezpośrednio z konsumpcją. Reaguje więc pozytywnie na dietę bogatą w tłuszcze, cukry proste i mięso – a więc na taką, która przynosi natychmiastową satysfakcję. Drugi system obejmuje natomiast korę przedczołową i bierze pod uwagę długofalowe konsekwencje określonych działań. Uznaje więc znaczenie owoców i warzyw oraz aktywności fizycznej, umożliwia skuteczną samokontrolę i uczestniczy w opóźnionej gratyfikacji.

Niejednokrotnie można odnieść wrażenie, że dbanie o zdrowie, zwłaszcza w kontekście odżywiania się oraz ćwiczeń, jest trudne. Wymaga bowiem większego wysiłku, poświęcenia czasu i zasobów na zaplanowanie poszczególnych działań oraz odroczenia gratyfikacji płynących np. ze spożywania niezdrowych, ale smacznych produktów. Niemniej jednak wyniki badań wskazują na to, że zdrowa dieta i wysoki poziom aktywności fizycznej współwystępują z dobrym samopoczuciem i zadowoleniem z życia. Wciąż jednak brakowało dowodów, które wskazywałyby jednoznacznie, co jest tu przyczyną, a co skutkiem.

Zespół z University of Kent przeanalizował dane otrzymane w ramach UK Understanding Society Data – badania rozpoczętego w 2009 roku i obejmującego próbę 40 tys. gospodarstw domowych. W jednym z jego etapów respondenci odpowiadali na pytania dotyczące stylu życia oraz związane z opóźnioną gratyfikacją. To właśnie te informacje najbardziej zainteresowały naukowców z Kent, gdyż przyjęli oni hipotezę, iż zdolność do powstrzymania się przed uzyskaniem natychmiastowej nagrody przekłada się na prowadzenie zdrowego trybu życia. Istniało jednak niebezpieczeństwo, że ta sama zdolność może przekładać się także na zwiększenie poczucia kontroli nad własnym życiem i w ten sposób wpływać na zadowolenie z życia, zaciemniając wpływ diety i aktywności fizycznej. Dlatego też do modelu włączono zmienna nazwaną umiejscowieniem kontroli (ang. Locus of Control), mówiącej o tym, w jakim stopniu poczucie kontroli wpływa na satysfakcję z życia. Zmienna ta opiera się na tym, w jakim stopniu dana osoba odczuwa, że kontroluje to, co dzieje się w jej życiu. Na tej podstawie wyróżniono “wewnętrzne” i “zewnętrzne” umiejscowienie kontroli. Zespół przeanalizował też inne czynniki, takie jak wysokość dochodów, miejsce zamieszkania, wykształcenie, wiek czy sytuacja rodzinna, aby wykluczyć ich wpływ na zadowolenie z życia.

Wyniki tej wieloetapowej analizy są jednoznaczne. Wyraźnie wskazują, na to, że zdolność do odraczania gratyfikacji ma istotny wpływ na styl życia, a ten z kolei ma istotny wpływ na samopoczucie. Korelacja między stylem życia i samopoczuciem była znana już dawno, ale do tej pory nie udało się wykazać istnienia tu związku przyczynowo skutkowego. Dopiero włączenie do analiz zdolności do rezygnacji z natychmiastowej nagrody i umiejscowienia kontroli pozwoliło udowodnić, że to w istocie zdrowa dieta i aktywność fizyczna wpływają na poczucie zadowolenia z życia, a nie odwrotnie.

Badanie to nie jest wolne od pewnych ograniczeń. Co prawda spożywanie warzyw i owoców to istotna kwestia w kontekście diety, ale istnieje też wiele innych aspektów, które można wziąć pod uwagę. Podobnie rzecz ma się z aktywnością fizyczną – jej bardziej precyzyjne pomiary bez wątpienia byłyby pomocne. Należałoby też wziąć pod uwagę pewne nawyki, takie jak palenie tytoniu, picie alkoholu czy stosowanie innych używek. Możliwe też, że na wybory dotyczące stylu życia mogą wpływać czynniki genetyczne, zmieniające zdolność do odraczania gratyfikacji. Z pewnością kwestie te zostaną wzięte pod uwagę przy kolejnych badaniach.

 

AMJ

Bibliografia:
Gschwandtner A., Jewell S., Kambhampati U.S. Lifestyle and Life Satisfaction: The Role of Delayed Gratification. Journal of Happiness Studies 2021

Dodaj komentarz