Statystycznie rzecz biorąc, niemal co drugi Polak regularnie znajduje się pod wpływem silnego stresu. Ma to negatywny wpływ na dobrostan psychologiczny tych osób, lecz również fizyczny. Przewlekły stres może bowiem przyczyniać się do rozwoju chorób układu krwionośnego lub trawiennego, a także wywoływać depresję. Trwają więc poszukiwania efektywnych metod radzenia sobie ze stresem. Jedną z obiecujących opcji jest trening uważności. Wykorzystuje on ćwiczenia medytacyjne, by pomóc rozwinąć zdolności poznawcze i społeczne, takie jak koncentracja, wdzięczność i współczucie. Wyniki wielu badań wykazały, że uczestnictwo w takim treningu zmniejsza poziom stresu. Niestety, w większości z nich osoby badane samodzielnie oceniały swoje samopoczucie – brakowało więc obiektywnego wskaźnika stresu. Ten problem postanowił rozwiązać zespół naukowców z Instytutów Maxa Plancka w Lipsku i Berlinie. Opracowali oni nieinwazyjny sposób pomiaru napięcia psychofizycznego przed i po treningu uważności. Wyniki ich pracy zostały opisane na łamach czasopisma 'Psychosomatic Medicine’.

„Pytanie o poziom stresu uczestników treningu antystresowego jest obarczone dużym prawdopodobieństwem błędu. Adresaci wiedzą bowiem o celu treningu. Dlatego w badaniach nad uważnością staramy się znaleźć nowe, obiektywne wskaźniki poziomu napięcia” – wyjaśnia Lara Puhlmann, doktorantka w Instytucie Maxa Plancka w Lipsku i autorka badania.

W przypadku badań nad uważnością nie można zastosować metody „ślepej próby”, ponieważ każdy uczestnik wie, czy bierze udział w treningu. Dlatego potrzebne jest inne rozwiązanie. Jednym z wartościowych pomysłów jest pomiar stężenia kortyzolu we włosach. Hormon ten jest wydzielany w odpowiedzi na wyzwania – pomaga zwiększyć naszą czujność i zmobilizować energię niezbędną do działania. W przypadku stresu przewlekłego, zwiększone stężenie kortyzolu krążącego w organizmie utrzymuje się przez dłuższy czas. Włosy – komórki rosnące z prędkością ok. 1 cm na miesiąc – stanowią wierną kronikę stężenia kortyzolu w danym okresie. Dlatego naukowcy postanowili wykorzystać poziom tego hormonu we włosach jako wskaźnik stresu.

To badanie zostało przeprowadzone w ramach szeroko zakrojonego projektu ReSource, który trwał 9 miesięcy i składał się z trzech trzymiesięcznych modułów. Każdy z nich był zaprojektowany tak, by wzmacniać kluczowe dla odporności na stres umiejętności poznawcze: uważność, wdzięczność i zdolność przyjmowania perspektywy innych osób. Sesje, z których każda trwała 30 minut, odbywały się codziennie poza niedzielami. Trzy grupy uczestników, liczące około 80, osób ukończyły wszystkie moduły, choć w różnej kolejności. Aby zbadać poziom stresu badanych, naukowcy analizowali stężenie kortyzolu w ich włosach. Próbki zostały pobrane przed rozpoczęciem treningu oraz po zakończeniu każdego modułu.

Wyniki badania były jednoznaczne. Po zakończeniu pierwszego modułu ćwiczeń wskaźnik kortyzolu pozostał praktycznie bez zmian. Po 6 miesiącach treningu stężenie kortyzolu we włosach uczestników zmalało średnio o 25%, a efekt ten utrzymał się do końca programu. Naukowcy przypuszczają więc, że jedynie odpowiednio długi trening może wywołać pożądany rezultat, czyli skuteczne obniżenie podatności na stres. Co więcej, zmniejszenie poziomu kortyzolu było podobne w przypadku wszystkich trzech modułów. Można więc sądzić, że rozwój tych odrębnych zdolności poznawczych jest porównywalnie pomocny w radzeniu sobie ze stresem.

„Wiele chorób, które są zmorą współczesnego społeczeństwa, wynika pośrednio lub bezpośrednio z ekspozycji na stres, szczególnie przewlekły. Dlatego musimy opracować sposoby, które przeciwdziałają negatywnym efektom stresu, a w najlepszym wypadku – zapobiegają rozwojowi jego przewlekłej formy. Wyniki naszego badania stanowią krok naprzód w tym wyzwaniu, ponieważ demonstrują użyteczność fizjologicznego wskaźnika poziomu napięcia” – wyjaśnia Puhlmann.

Wiele osób uważa, że regularna medytacja zwiększa odporność na stres poprzez wzmacnianie takich umiejętności jak uważność, wdzięczność i współczucie. Naukowcom udało się potwierdzić ten efekt z wykorzystaniem obiektywnego wskaźnika stresu – stężenia kortyzolu we włosach. Wyniki ich pracy wykazały, że poziom tego hormonu zmalał o 25% po sześciu miesiącach ćwiczeń medytacyjnych. Dzięki nim kolejne badania nad różnorakimi technikami zwiększania odporności na stres będą mogły wykorzystywać ten wskaźnik.

Bibliografia:
Puhlmann, L et al. Contemplative Mental Training Reduces Hair Glucocorticoid Levels in a Randomized Clinical Trial. Psychosomatic Medicine, 2021

Dodaj komentarz